To proste, jeśli znudzi się Wam jakiś kolor wystarczy go przemalować. Użyłam koloru Passion Red i Rubby w pojemności 100 ml tworząc w tym wypadku efekt bejcy przez rozrzedzenie farby wodą i ściągnięcie jej nadmiaru papierowym ręcznikiem. Passion Red spatynowałam ciemnym woskiem a Rubby zabezpieczyłam bezbarwnym.
poniedziałek, 1 lutego 2016
Przemalowane serduszko i efekt bejcy.
Przemalowałam miętowe serce na czerwone na specjalną okazję {uśmiech}
To proste, jeśli znudzi się Wam jakiś kolor wystarczy go przemalować. Użyłam koloru Passion Red i Rubby w pojemności 100 ml tworząc w tym wypadku efekt bejcy przez rozrzedzenie farby wodą i ściągnięcie jej nadmiaru papierowym ręcznikiem. Passion Red spatynowałam ciemnym woskiem a Rubby zabezpieczyłam bezbarwnym.
To proste, jeśli znudzi się Wam jakiś kolor wystarczy go przemalować. Użyłam koloru Passion Red i Rubby w pojemności 100 ml tworząc w tym wypadku efekt bejcy przez rozrzedzenie farby wodą i ściągnięcie jej nadmiaru papierowym ręcznikiem. Passion Red spatynowałam ciemnym woskiem a Rubby zabezpieczyłam bezbarwnym.
niedziela, 17 stycznia 2016
Skrzyneczka z napisem
Cześć, to mój pierwszy post tutaj dla Was.
Nazywam się Weronika Górak-Pietrowska- Werciakol. I farby kredowe odkryłam całkiem niedawno. Ale pokochałam je miłością pierwszego... dotyku;). Dlaczego dotyku? Bo to Marta dała mi do rąk jedno z jej cudeniek.. i ta struktura farby w połączeniu z woskiem była jak skórka z brzoskwini.. aa.. i przepadłam.
Nazywam się Weronika Górak-Pietrowska- Werciakol. I farby kredowe odkryłam całkiem niedawno. Ale pokochałam je miłością pierwszego... dotyku;). Dlaczego dotyku? Bo to Marta dała mi do rąk jedno z jej cudeniek.. i ta struktura farby w połączeniu z woskiem była jak skórka z brzoskwini.. aa.. i przepadłam.
I teraz ja co jakiś czas będę tutaj coś pokazywać. Bo, głównie to koloruje stemple i kartkuję.
Znajdziecie mnie na co dzień tutaj: http://werciakol.blogspot.com/
Znajdziecie mnie na co dzień tutaj: http://werciakol.blogspot.com/
A teraz pora, już na moją inspirację. Jest skrzynka z wycinanym laserowo imieniem ze sklejki, według mojego projektu.
Normalnie to napis pomalowałabym pierwszy. Ale nastąpiła niespodziewana katastrofa.. znalazłam go w strzępach.. bo synek dopadł go w swoje małe łapki. I dopiero po przyklejeniu na czystą skrzynkę( gdzie w czasie klejenia składałam napis) , mogłam malować całość. Wyszło bardzo shabby, ale i zarazem słodko.
Normalnie to napis pomalowałabym pierwszy. Ale nastąpiła niespodziewana katastrofa.. znalazłam go w strzępach.. bo synek dopadł go w swoje małe łapki. I dopiero po przyklejeniu na czystą skrzynkę( gdzie w czasie klejenia składałam napis) , mogłam malować całość. Wyszło bardzo shabby, ale i zarazem słodko.
Tak jak chciałam by pasowało dla małej dziewczynki. Bo to skrzyneczka na spineczki do włosków.
Użyłam tutaj: Vintage Casa Blanka i Heliotrope plus wosk bezbarwny.
Pozdrawiam, Weronika.
środa, 13 stycznia 2016
Kuchenna tabliczka
Witam, z tej strony Marta
Dziś przychodzę do Was znów z małym projektem. Od zawsze podobały mi się takie gadżety w kuchni, które są proste, a jednak mają w sobie to "coś " .Taka jest dla mnie właśnie ta tabliczka z napisem Kitchen. Obowiązkowo musiał być biały kolor Casa blanca, oraz piękny czerwony napis pomalowany kolorem Passion Red. Całość pokryłam oczywiście bezbarwnym woskiem.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Beznadziejnie nudny notes.
Musiałam coś z nim zrobić. Mój beznadziejnie nudny notes na 2016 rok, teraz wygląda znacznie lepiej a na pewno inaczej.
Potrzebowałam: Nudnego notesu, farby kredowej, drewienka, sznurka.
Drewienko okręcamy w dowolny sposób sznurkiem, następnie malujemy farbą sznurek i odciskamy na powierzchni.
Okręcone sznurkiem drewienko to nic innego jak stempel który można wykorzystać na różne sposoby. Łatwe, prawda?
Potrzebowałam: Nudnego notesu, farby kredowej, drewienka, sznurka.
Drewienko okręcamy w dowolny sposób sznurkiem, następnie malujemy farbą sznurek i odciskamy na powierzchni.
Okręcone sznurkiem drewienko to nic innego jak stempel który można wykorzystać na różne sposoby. Łatwe, prawda?
sobota, 2 stycznia 2016
Malowany dzbanek
Witam
Z tej strony Marta, to pierwszy mój post w nowym roku. Obiecuję, że ten rok będzie owocował w wiele projektów, dużych i małych. Na początek ten malutki, taki z szybszych. Miałam dzbanek, nie szczególnie już piękny .... postanowiłam go przemalować. Nie wiedziałam jednak jak się zachowa farba kredowa na szkliwionym dzbanku, jednak zaryzykowałam. Pokryłam go trzema warstwami farby Antique White - odstępy w malowaniu między kolejnymi warstwami zrobiłam dłuższe, by mieć całkowitą pewność, że każda warstwa wyschła dobrze. Czyli u mnie średnio była to godzina. Po pomalowaniu wzięłam się za przecieranie, zrobiłam to tym razem nie papierem ściernym a poprzez zeskrobywanie ostrym narzędziem. Chciałam by wyszło trochę starego brązowego koloru. Na sam koniec pokryłam dzbanek woskiem bezbarwnym i wypolerowałam. Zastanawiałam się, czy farba nie będzie z niego schodzić, jednak po pewnym czasie użytkowania stwierdzam, że nic się z nią nie dzieje .
Z tej strony Marta, to pierwszy mój post w nowym roku. Obiecuję, że ten rok będzie owocował w wiele projektów, dużych i małych. Na początek ten malutki, taki z szybszych. Miałam dzbanek, nie szczególnie już piękny .... postanowiłam go przemalować. Nie wiedziałam jednak jak się zachowa farba kredowa na szkliwionym dzbanku, jednak zaryzykowałam. Pokryłam go trzema warstwami farby Antique White - odstępy w malowaniu między kolejnymi warstwami zrobiłam dłuższe, by mieć całkowitą pewność, że każda warstwa wyschła dobrze. Czyli u mnie średnio była to godzina. Po pomalowaniu wzięłam się za przecieranie, zrobiłam to tym razem nie papierem ściernym a poprzez zeskrobywanie ostrym narzędziem. Chciałam by wyszło trochę starego brązowego koloru. Na sam koniec pokryłam dzbanek woskiem bezbarwnym i wypolerowałam. Zastanawiałam się, czy farba nie będzie z niego schodzić, jednak po pewnym czasie użytkowania stwierdzam, że nic się z nią nie dzieje .
Tak wyglądał przed
Subskrybuj:
Posty (Atom)























