Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silver. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Silver. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 grudnia 2016

W szarościach

Witam

Chciałam Wam dzisiaj pokazać kilka małych dekoracji, które ostatnio pomalowałam w odcieniach szarości z lekkim złotym akcentem.

Na początek : śnieżynki, piórka, amorki ..... wszystko to pomalowałam fantastycznymi metalicznymi farbami. Złotą już znałam, jednak srebrna wpadła w moje ręce pierwszy raz, i jestem z niej bardzo zadowolona. Jeszcze nie spotkałam farby, która ma tak mocne nasycenie pigmentem metalicznym. Zdjęcia nie oddają tego uroku, jednak na żywo, zwłaszcza w słońcu przedmioty migotają jak światełka. Na dodatek taką farbą  można robić przecierki ;).









Na mój stół trafik także chustecznik, który zrobiłam z lekkimi przecierkami oraz dekorem z formy.

 
  

Piórka i pędzel którym malowałam do kupienia w sklepie ( klik na obrazek )

 
https://woodandcrafts.pl/pl/p/Piorko-drewniane/171https://woodandcrafts.pl/pl/p/Pedzel-Angielski-Akryl-25mm/100








Pozdrawiam, Marta

piątek, 26 sierpnia 2016

Kraftowe miejsce

Witam

Dzisiaj chciałam Wam pokazać taki mój mały projekt, który powstaje po kawałeczku, w ramach
 " wolnego " czasu. Moje tymczasowe miejsce kraftowe wygląda tak :  w komódkach z IKEII odwróciłam szufladki i pomalowałam je farbami kredowymi, wykonując małe przecierki. Dodałam retro uchwyty, w których podpisałam na taśmie wytłaczającej co w nich przetrzymuję :) W planach jest jeszcze jedna komoda. W tym  roku jest nadzieja, że przeniosę cały mój majdan z pokoju syna do mojego minimalnego  pomieszczenia, które będzie tylko i wyłącznie na moje twory, dlatego już powoli kompletuję sobie wyposażenie :)

PS. Ta boazaria  aż się prosi o przemalowanie na biało - nie zlikwiduje jej, bo pokój przez nią jest  bardzo ciepły... i ja to kiedyś zrobię ! Pewnie szybciej niż mi się wydaje, tylko muszę do tego męża przekonać ;)







Pozdrawiam, Marta

czwartek, 10 marca 2016

Ellegancka kasetka

Witam

Tak.. to znów ja, zaglądajcie często przez najbliższy czas na bloga, bo mam masę pomysłów, nowe kolory, więc inspiracji dla Was będzie dużo ;) Dziś przychodzę z małą, ale bardzo elegancką kasetką.
Pomalowałam ją jak dla mnie świetnym zestawem barw : Santorini niebieskie, oraz Silver. Pierwsze poszła warstwa Silver, pózniej na krawędzie naniosłam wosk bezbarwny i na to pomalowałam kolorem Santorini. Na koniec wszystko zabezpieczyłam bezbarwnym woskiem i przykleiłam ważkę z tekturki pomalowaną białą farbą oraz nóżki metalowe.








Pozdrawiam, Marta

wtorek, 8 marca 2016

Jajeczka do kompletu

Witam

Znów dziś mam dla Was posta z jajami ;) Dorobiłam do ostatnich granatowych jaj, kolejne dwa. W podobnym charakterze jednak na troszkę inny sposób. Pierwsze jajo pomalowałam farbą kredową w odcieniu Silver. Gdy wyschło nakleiłam na nie taśmę tak by powstały mi pasy, i naniosłam gąbką niebieski kolor Santorini ( dwie warstwy ). Po wyschnięciu odkleiłam taśmę i domalowałam  czubeczki jaja niebieskim kolorem. Następnie użyłam stempla i tuszu permanentnego i postemplowałam napisy ( tak samo z ostatnim krokiem zrobiłam z drugim jajem ).
Jajo drugie ma zrobiony także transfer za pomocą medium do transferów Autentico .  Tę sztukę  malowałam także w dwóch powyższych kolorach.



Pozdrawiam, Marta

środa, 24 lutego 2016

Malowane jaja...

Witam serdecznie

Zaczyna się wspaniały czas.... malowania jaj ;) - oczywiście farbami kredowymi. Autentico ma tak piękną gamę kolorystyczną, że jest w czym wybierać. Ja całkowicie zakochałam się w pięknych pudrowych, pastelowych kolorach, i takie właśnie dziś Wam pokażę. Jaja drewniane można kupić w sklepie Wood & Crafts, podstawki także.



Pomalowałam jaja kilkoma  technikami : jaja pastelowe ( farba Silver, Mint Cream oraz przepiękny róż Antique Rose ) malowałam warstwowo : pierwsze poszła farba Silver, po jej wyschnięciu delikatnie poprzecierałam miejscami woskiem, następnie na jedno jajo poszedł kolor miętowy a na drugi różowy. Po wyschnięciu farby przetarłam je papierem ściernym i uzyskałam piękne, jak to nazwałam " zdarcie skorupki ". Tak samo postąpiłam z podstawkami pod jaja.








Drugim sposobem na pomalowanie było pomalowanie jaj kolorem Silver przy pomocy gąbeczki ( czyli tapowałam je ), oraz gdy ta warstwa wyschła, tak samo gąbeczką naniosłam ale już nie na całość jaja delikatnie kolor niebieski Santorini. Z drugim jajem postąpiłam tak samo, jednak kolor naniosłam mocniej i pózniej lekko go zdarłam papierem ściernym. Na sam koniec użyłam stempla z literkami i tuszu permanentnego ( taki, który jest trwały ) i postemlowałam jaja. Dostały całkiem innego charakteru.
Na koniec wszystkie jaja i podstawki zostały zawoskowane bezbarwnym woskiem, i wypolerowane.




 
A już niedługo zapraszam Was po kolejną dawkę Wielkanocnych dekoracji ( tym razem będą zajączki ;) )

Pozdrawiam, Marta

piątek, 4 grudnia 2015

Malowany pniak

Witam

Z tej strony Marta. Dziś przychodzę do Was z kolejnym moim większym projektem. Jakiś czas temu uchroniłam przed całkowitym pocięciem pniak z topoli. Wymagał on obróbki, trzeba było wyszlifować maszyną, co odczułam potem w rękach, ale warto było. Od początku wiedziałam, że nie pozostawię go surowego ( taki surowy będzie w innym wydaniu bo już mam na oku jeden ). Chciałam go przystosować do mebli jakie mam w pokoju, więc postawiłam na biel  połączoną szarością.

Pniak wyglądał tak -  niemalowany też jest piękny, jednak jak wspomniałam ja miałam tym razem inną wizję ( zdjęcie zrobione telefonem niestety )


Chciałam by mój nowy nabytek był praktyczny, i łatwo można było go przemieszczać, więc przymocowałam do niego małe kółka - znacznie to ułatwiło jego przestawianie, bo jednak jest on duży ( ponad 50cm średnicy ) a co za tym idzie także ciężki.
Kółka zwyczajne ze sklepu budowlanego



Pomalowałam drewno dwoma kolorami : białą Casablancą oraz  szarym Silverem

Na początek boki na biało





Pózniej wąskim pędzlem pomalowałam siedzisko dookoła krawędzi




Następnie białą farbą



Ostatnim etapem było pomalowanie środka na szaro - jak widać malowanie farbami kredowymi jest tak przyjemne, że nawet mój syn chwycił za pędzel :)


 Gdy farba wyschła już  bardzo dobrze ( ja zostawiłam do schnięcia na całą noc ), przystąpiłam do szlifowania papierem ściernym w celu uzyskania przecierek. Mogłam oczywiście pomalować od razu metodą suchego pędzla, jednak zależało mi by farby w niektórych miejscach było grubo, stąd takie u mnie działanie.


Pniak zostanie zabezpieczony bezbarwnym matowym lakierem.

A tak prezentuje się w całej okazałości.








Pozdrawiam, Marta